Wrzesień 3

Warszawa Business Run – zmień czyjeś życie na lepsze

By Edwin Zasada In Nowe życie

Dziś nie będzie o diecie czy spalonych kaloriach. Dziś chcę z Tobą porozmawiać o dobrych uczynkach. O zmienianiu otaczającego nas świata na lepsze, małymi krokami, ale jednak zmienianiu.

Jestem społeczniakiem, lubię pomagać i staram się to robić dość regularnie. Czasem pomagam ludziom, czasem zwierzętom. Nie ma to tak naprawdę znaczenia komu, ważne, że robię coś dobrego dla innych. Pomoc, którą niosę, występuje pod różnymi formami zaczynając od tak oczywistych jak darowizny a na spacerach z bezdomniakami z jednego z podwarszawskich schronisk kończąc.

Fajnie jest nie tylko brać, ale dawać coś od siebie. Mi los kolejny raz przysparza taką okazję, dlatego już 14 września wspólnie z czwórką znajomych pobiegniemy w charytatywnej sztafecie. Impreza nazywa się Warszawa Business Run i pomaga Fundacji Jaśka Meli Poza Horyzonty, nadać czyjemuś życiu kolorów.

Myślę, że o Jaśku Meli pisać wiele nie trzeba. Chłopak jest rok młodszy ode mnie, a bardzo dojrzały i silny psychicznie. Dokonał czegoś niesamowitego zdobywając dwa bieguny w ciągu roku, tym bardziej, że jest osobą niepełnosprawną. Może kiedyś będzie okazja, to chętnie przybiłbym z tym człowiekiem piątkę.

Jak widać, świetnie rozumie problemy takich osób jak on sam i chce im pomóc. Dlatego organizuje takie inicjatywy jak między innymi Warszawa Business Run.

W tym roku fundacja zbiera na pomoc dla Łukasza Trendela, 27 latka z Warszawy. Chłopak miał amputowaną nogę. Prawdopodobnie nie wiecie jakie to uczucie być niepełnosprawnym, ja też nie. Na całe szczęście jestem zdrowy i dziękuję za to Bogu. Jednak znam smak  takiego życia i wiem z jakimi problemami spotykają się osoby, które są niepełnosprawne. Mój tata stracił kilka lat temu jedną nogę w związku z wypadkiem jakiemu uległ w moje urodziny. Wpadł pod pociąg i niestety ma amputowaną nogę poniżej kolana. Przykra sprawa, ale przez to co się wydarzyło i że temat niepełnosprawności dotyczy bliskiej mi osoby, tym bardziej cieszę się, że mogę choć w mały sposób pomóc i odmienić życie Łukasza.

NFZ udaje, że pomaga takim osobom. Łukasz nie ma środków na protezę stałą i łata cały czas starą. To jest niestety żenujące, ale strasznie prawdziwe. Sam wielokrotnie widziałem jak ojciec naprawiał swoją. Uwierzcie, tym ludziom nie jest łatwo w życiu, ale na szczęście lwia część z nich nie załamuje się i jak dla mnie nie daje się wylogować z gry zwanej życiem.

Jeżeli również chcecie temu młodemu chłopakowi odmienić trochę otaczającą rzeczywistość, możecie wziąć udział w imprezie. Zapiszcie się na stronie imprezy www.warszawabusinessrun.pl. Opłaty startowe lecą na szczytny cel. Powiecie, że jestem szalony namawiając Was do biegu, ale ten dystans naprawdę można przejść pieszo. Nie ważne, że nie biegacie. Nie ważny jest nawet wynik na mecie. Ważne jest, aby pobiec i wziąć udział w akcji charytatywnej. A może przy okazji złapiecie bakcyla do tego sportu? Zatem kompletujcie drużyny czy to firmowe, czy też indywidualne i biegniemy.

Wraz z Karoliną, Łukaszem, Pawłem oraz Kamilem szykujemy się do tego stratu od 23 lipca pod okiem Mateusza Jasińśkiego. Chłopaka którego określam jako małego, wielkiego człowieka. Niedługo o nim dowiecie się nieco więcej z wywiadu jaki szykujemy. Będzie co poczytać. A teraz liczę, że dołączycie do biegu i przybijemy piątki na mecie.

Jeżeli jednak nie zdecydujecie się na start, to może ktoś z Was zechce wpłacić darowiznę na konto fundacji Poza Horyzony lub wpaść i pokibicować biegaczom. Jeżeli tak, to zapraszam. Będzie nam mega miło, publika zawsze wpływa na lepszy wynik. Do zobaczenia!

  • Marta

    Szkoda, że tak późno się dowiaduję, w ogóle o tym biegu nie słyszałam.
    Póki co wybieramy się w niedzielę na Bieg Serca (też charytatywny) a później wyjeżdżamy, ale w sumie to dobra opcja na rozruszanie się po 12h w autokarze 😉

    • Edwin Zasada

      Szkoda. Nie chciałem wcześniej opisywać akcji, aby nikt nie odłożył tematu na później, „bo jeszcze tyle czasu”. A teraz idę poczytać o Biegu Serca.