Sierpień 16

Warszawa Business Run – zbieram drużynę – konkurs

By Edwin Zasada In Nowe życie

„Bieganie nie zmieni przeszłości, ale może kształtować przyszłość” – kiedyś mógłbym polemizować z tymi słowami, dziś jedynie przytaknę mówiąc: prawda!

Ten sport do mojego życia wniósł wiele dobra. Stałem się bardziej otwarty na świat, który niewątpliwie nabrał kolorów. Poznałem również wielu ciekawych ludzi czy zwiedziłem podążając za biegami już prawie całą Polskę. To dzięki bieganiu uległem zmianom nie tylko na płaszczyźnie fizycznej stając się szczuplejszym czy szybszym, ale również na płaszczyźnie psychologicznej. W końcu trening kształtuje również charakter, a nie tylko siłę mięśni.

Przykładów dobrej zmiany mógłbym tu mnożyć bez liku. Jednak weźmy dla przykładu mój start sprzed dwóch lat, gdy dołączyłem do ekipy zwanej „Pogodusie”. Byłem wtedy biegowym laikiem, a grupka bardziej doświadczonych biegaczy zaufała mi i wzięła pod skrzydła celem wspólnego startu w Warszawa Business Run. To wtedy tak naprawdę zakumplowałem się z Karoliną, Pawłem, Łukaszem i Kamilem. Połączył nas cel, jakim było ukończenie tego charytatywnego biegu z uśmiechem na buzi. Udało się!

A ten uśmiech towarzyszy nam podczas spotkań do dnia dzisiejszego. I pomyśleć, że byliśmy ludźmi, których zbyt wiele ze sobą nie łączyło, którzy nie wychodzili razem na miasto, aby jeść i śmiać się w swoim towarzystwie.

Dlatego teraz chciałbym pójść za ciosem i podczas trzeciej edycji Warszawa Busniess Run stworzyć własny team, składający się z Was. Jeżeli chcesz dołączyć do drużyny Zabij Grubasa, weź udział w moim konkursie, a może wspólnie pobiegamy i zjemy coś dobrego.

Słów kilka o Warszawa Business Run

Bieg ma charakter charytatywny i jest organizowany przez Fundację Jaśka Meli, Poza Horyzonty. Od trzech lat ta zacna biegowa inicjatywa ma również swoją Warszawską (biegam co roku – duma!) edycję, podczas której zbierane są pieniądze (opłata startowa za udział w biegu) na podopiecznych fundacji. Z tych środków fundacja zakupuje protezy ortopedyczne. Beneficjentem tegorocznej imprezy jest Mateusz Wojciechowski, młody chłopak, który stracił w wypadku samochodowym nogę. Mateusz miał już jedną protezę, ale ze względu na upływ czasu ta została już wyeksploatowana i potrzeba nowej. Szczególnie, że chłopak kocha chodzić po górach (tak, nie ma rzeczy niemożliwych) oraz pasjonuje się fotografią. To dla niego pobiegniemy.

Konkurs:

Jeżeli chcesz pobiec razem ze mną, napisz w komentarzu pod tym wpisem, co do Twojego życia wniosło bieganie oraz dlaczego chcesz wystartować w Warszawa Business Run.

Zgłoszenia można nadsyłać od dziś (16.08.2016) do 21.08.2016 (do północy).

Zwycięzców będzie czwórka, o ich wyłonieniu dam znać w komentarzach w dniu 23.08.2016.

Nagrodą jest wspólny udział w biegu – ja opłacam pakiet startowy dla drużyny, a Wy nie ponosicie żadnych kosztów.

I pamiętajcie, nie ważne jest czy biegacie dystans 4,2 km w 15 minut, czy w godzinę. Liczy się dobra zabawa od początku do końca. A ta jak sądzę, będzie gwarantowana w pakiecie. 🙂

  • emka

    Hej, hej… może zacznę od drugiego pytania – chciałabym pobiec w drużynie – być częścią składową sukcesu… drużyna motywuje do wysiłku, a także daje możliwość wsparcia innych osób – to mi się podoba w idei tego biegu.
    A co bieganie zmieniło w moim życiu? Na początku bieganie było sposobem na pozbycie się negatywnych emocji – szłam to wybiegać, problemy nie znikały, ale było łatwiej. Obecnie – biegam, bo biegam, bez napinki, już nie zadręczam się, gdy wypadnie mi trening, tylko po prostu biegam kiedy mogę, ciesząc się bieganiem. Jeśli nie biegam – cieszę się tym, co robię. Bieganie dało mi umiejętność cieszenia się z tego, co mam oraz wytrwałość w dążeniu do celu. Pozdrawiam!

  • Adrian

    Czasem w życiu zdarza się tak, że chcesz, a nie umiesz, czasami w życiu zdarza się tak, że chcesz, ale nie wiesz jak to zrobić. Często chcę pomóc, ale nie zawsze potrafię. Mam dwie nogi, dam radę pobiec, a dzięki temu będę mógł pomóc. Chciałbym móc pomóc 🙂 Może to pomoże i mi.

    • Adrian zatem 4 wrześnie bieganiem niesiemy dobro! Do zobaczenia na starcie. I odezwij się na priv, tam przekaże wszystkie szczegóły. 🙂

      • Adrian

        Masakra, wyszedł piskus i tego dnia nie mogę być w Warszawie:/ Strasznie żałuję, ale za to zwolni się komuś miejsce 😉

        • Dzięki za info, zatem wybrałem zastępstwo. 🙂

  • Damian Panek

    Co bieganie zmieniło w moim życiu? Wiele aspektów uległo diametralnej zmianie, na lepsze 🙂 Początkowo miało rolę „wzięcia się za siebie”, dzięki czemu jestem lżejszy o ok. 20 kg. Nauczyło determinacji i podążania do czegoś metodą małych kroczków. Pamiętam do dziś pierwsze podrygi biegowe, realizowałem wówczas plan treningowy, którego celem było przebiec po miesiącu 30 min bez zatrzymania się. Mozolne interwały, przeplatane marszem. Aż tu pierwsza i najcięższa próba została pokonana – mogłem biec swobodnie i godzinę, z czasem pokonywać kolejne granice i bariery. Pierwsze zawody na 5 km, później pierwsze na 10 km, następnie półmaraton, maraton. Pierwsze zawody trailowe, pierwszy parkrun, pierwszy trening grupowy, pierwsi znajomi z tego środowiska. Teraz się tym bieganiem cieszę, staram urozmaicać i nie popadać w rutynę. Dzięki bieganiu potrafię sobie wiele rzeczy zaplanować, cieszyć się z fantastycznych znajomości i widoków na trasach. Nauczyło mnie jeszcze rozwagi. Jest potworna zima – wiem, żeby się ubrać „na cebulkę”, nasmarować kremem twarz, w upalne dni wybierać odpowiednie pory na trening, a gdy czuję się przemęczony czy obolały – nie ryzykuję na własne życzenie z ew. konsekwencjami i szukam alternatywy w innych aktywnościach 🙂

    Wykształciło też we mnie świadomość prawidłowego i zdrowego odżywiania. Mogę zaliczyć się, nieskromnie pisząc, do wąskiej grupy społeczeństwa, co czyta etykiety na produktach spożywczych, zwraca uwagę na drobne szczegóły, dobiera odpowiednie, nieprzetworzone produkty. Weszło mi to już w krew. Robię to nie dla picu czy mody, po prostu dla siebie. Wiem, że w owych, skomputeryzowanych czasach, aktywność fizyczna i odpowiednie odżywiania są w cenie i to doskonała prewencja od wszelkich chorób cywilizacyjnych na starsze lata.

    A dlaczego chcę pobiec w tym biegu? Bo nic nie cieszy bardziej jak pomoc innym w szlachetny sposób. Idea biegu jest wspaniała. Wielką przyjemnością było dołożyć ziarenko pomocy od siebie i być częścią drużyny, która myśli tak samo 🙂 Kolejnym powodem jest zawarcie nowych znajomości. Być w grupie, która ma podobną zajawkę i pasję to wielka rzecz 🙂

  • Ja też chętnie wezmę udział w biegu! Biegam, ale niestety w kratkę. Dla mnie to przede wszystkim chwila wytchnienia, zrobienia czegoś dla siebie. Testowałem bieganie z podcastami czy audiobookami, ale ostatecznie okazało się, że bardziej niż nowych informacji potrzebuję odpoczynku od nich. Nawet zbyt wiele myśli o bieganiu (np. technice, diecie) odbiera mi przyjemność z oddaniu się na łaskę i niełaskę własnych nóg.

    Wtedy więc odpoczywam od treści, mój umysł dostaje zbawienną przerwę, jestem sam na sam z moimi myślami. No, może nie sam na sam, bo zdarzają się ciekawe wydarzenia czy odkrycia. To jeszcze jedna rzecz, którą daje bieganie – to najlepszy sposób na odkrywanie własnego podwórka. Jest wiele miejsc, do których dotarłem tylko poprzez bieg.

    Chciałbym zmotywować się do częstszych wybiegań, a co mnie zmotywuje, jeśli nie start zapisany w kalendarzu i możliwość zapoznania się z Tobą i resztą drużyny? 🙂

    • Jakub, szykuj buty i trenuj. Widzimy się na starcie, liczę na Twoje wsparcie podczas biegu. 🙂 Odezwij się na priv, tam przekaże wszelkie szczegóły. 🙂

      • Fantastycznie! Już dawno nic nie wygrałem 🙂 🙂 Dzięki, już piszę!

  • Kasia Śniegula-Kruk

    Oj, bieganie wniosło do mojego życia bardzo dużo. Między innymi dotlenianie się i uzależnienie od świeżego powietrza. Także dało mi wentyl-ucieczkę od stresów i jakkolwiek to zabrzmi-od dzieci. Dodatkowo kiedy biegam nie słucham muzyki-słyszę las, park, czy miasto po prostu plus myślę, robię przemyślenia i wizualizacje. Haha-serio! 😉
    A udział w WBR dałby mi możliwość pobiegania w legendarnym już Mordorze, czyli tuż pod oknami biura, gdzie pracuję. Dodatkowo to NUSI być mega fun!

    A tak naprawdę, to biegania pozazdrościłam mężowi ;p a to, że biegamy oboje wprowadza dodatkową nutkę rywalizacji w związku. Jednak to bardzo pozytywne jest 🙂

    Pozdrawiam!

    • Kasia, powiedź Kamilowi, że 04.09 robi obiad, a Ty w tym czasie idziesz z nami pobiegać! Zapraszam na priv po szczegóły. 🙂

  • Włączyłam Facebooka, a Twój wpis pojawił się w aktualnościach jako pierwszy. No to jestem.

    Co bieganie zmieniło w moim życiu? Przede wszystkim nastawienie, tak ogólnie. Zaczęłam biegać w kiepskim okresie swojego życia, trochę z braku pomysłu na to, co innego mogłabym robić. Wychodziłam do lasu i truchtałam, ile mogłam, przechodziłam w marsz, znów truchtałam. A wychodziłam tylko po to, żeby wyjść i żeby przez jakiś czas skupić się tylko na tym, że biegnę, że lewa, prawa, wdech, raz, dwa, trzy, wydech. Później, oprócz nastawienia, zmieniło się też myślenie o działaniu: doszłam do wniosku, że jak się działa, to widać efekty (i czuć), i że tylko ja mogę biegać, bo nikt za mnie tego nie zrobi (nie zrobi też wielu innych rzeczy), więc to ja decyduję, czy działam, czy odpuszczam.

    Dlaczego chcę pobiec? Po pierwsze dlatego, że to Twoja drużyna, po prostu. Po drugie dlatego, że Fundacja Poza Horyzonty. Wspieram ją, od kiedy dołączyłam do FaniMani, a robię to dlatego, że mój ojciec w wieku 29 lat stracił nogę w wypadku, i pomyślałam, że wybór akurat tej Fundacji jest z mojej strony oczywisty. Po trzecie mam jeszcze 29 lat, a wrzesień jest miesiącem, w którym skończę 30.

    • Kamila, zatem widzimy się na starcie. Mam nadzieję, że uśmiech nie zejdzie nam z buzi. Odezwij się na priv, tam przekażę wszelkie szczegóły. 🙂

  • Przemo

    Bieganie do mojego życia wyniosło przekraczanie coraz to nowych granic (tak, tak jest ich dużo i co chwilę się przesuwają) oraz sporo zwariowanych, biegowych znajomości 🙂
    A czemu chce wystartować w Warszawa Business Run?… Bo to fajna inicjatywa. A poza tym kiedyś w Twoim zespole popijałem „niebieskie” przy barze to czemu teraz w Twoim zespole nie pobiec i dobrze się bawić w trochę inny sposób? 😉

  • Zatem mam nadzieję, że podtrzymujesz swoje słowa bo chciałbym, abyś 04.09 dołączyła do mojej drużyny. 🙂 Odezwij się na priv, tam przekażę wszelkie szczegóły.