Grudzień 15

Sok pomarańczowy – jaki pić, świeży czy z kartonu?

By Edwin Zasada In Nowe życie

Smaczne, zdrowe, kolorowe – to możemy ogólnie powiedzieć o sokach. Tylko dlaczego pijemy te z kartonu, a nie świeżo wyciskane? Ze względu na finanse, a może nasze lenistwo? Niestety większość soków w kartonach to bomby kaloryczne pełne cukru i innych substancji poprawiających smak oraz przedłużających ważność produktu. Dodatkowo, takie soki zazwyczaj wytwarzane są z koncentratu, przez co zachowują tylko 1/3 wyjściowych witamin. Czy naprawdę warto tracić tyle cennych dla naszego organizmu składników?

Ja ostatnio wyznaję zasadę, że dobry sok, to ten własnej roboty. Oczywiście, picie takiego z kartonu również jest wskazane, jednak gdy mamy wybór, moim zdaniem lepiej sięgnąć po produkt, który nie jest przetworzony. Niestety zazwyczaj droższy.

Przez różnych ekspertów zalecane jest picie jednej lub maksymalnie dwóch szklanek świeżego soku dziennie. I to najlepiej warzywnego.

Ze względów smakowych chciałbym dziś jednak skupić się na soku pomarańczowym.

Jest to ogromna dawka witaminy C. Dodatkowo zawiera on wapno oraz witaminę D wspomagającą proces odchudzania. Dlatego szklanka soku przed śniadaniem i szklanka soku przed kolacją to świetny pomysł.

Jednak jaki sok wybrać i dlaczego? Tak jak już powiedziałem, ja zachęcam do zakupu wyciskarki (ręcznej lub automatycznej) i robienia własnoręcznie soku w domu.

sok pomarańczowy świeżo wyciskany czy z kartonu jaki pić

Czy taka wyciskarka kiedykolwiek nam się zwróci? Ciężko powiedzieć, ponieważ nie wiem, na ile wycenić zdrowie, jakie zachowamy dzięki świeżemu produktowi uzyskanemu dzięki jej pomocy. Jednak jeżeli spojrzymy tylko na czysto finansową stronę, z przykrością muszę stwierdzić, że nigdy nie odkujemy się z jej zakupu. No chyba, że będziecie dziennie produkować jakieś duże ilości soku, a pomarańcze kupować po cenach hurtowych.

Jednak czego nie robi się dla zdrowia? Taki koszt to żaden koszt. A właśnie, jak już przy kosztach jesteśmy, to sprawdziłem dziś, ile potrzebuję pomarańczy do wyprodukowania jednego litra świeżego soku. Z eksperymentu wyszło mi, że bez 2 kg owoców raczej nie mam szans. W tym celu sprawdziłem w dwóch niezależnych sklepach, ile kosztowałyby mnie takie 2 kilogramy pomarańczy. Poniżej znajdziecie zestawienie cen owoców porównane od razu ze średnimi cenami litra soku z kartonu w tych sklepach.

Średnia cena litrowego soku w eTesco: 4,76 zł

Najdroższy: Granini Sok pomarańczowy 1 l za 8,49 zł

Najtańszy: Tesco Sok pomarańczowy z zagęszczonego soku 100% 1 l za 3,39 zł

Średnia cena litrowego soku w Auchan Direct: 4,61 zł

Najdroższy: Auchan sok pomarańczowy 100% z miąższem 1 l za 6,99 zł

Najtańszy: Wosana sok pomarańczowy 100% 1 l za 2,69 zł

Średnia cena 2 kg pomarańczy w eTesco: 7,98 zł

Najwyższa cena 2 kg pomarańczy w eTesco: 9,98 zł

Najniższa cena 2 kg pomarańczy w eTesco: 5,98 zł

Średnia cena 2 kg pomarańczy w Auchan Direct: 8,04 zł

Najwyższa cena 2 kg pomarańczy w Auchan Direct: 9,98 zł

Najniższa cena 2 kg pomarańczy w Auchan Direct: 4,98 zł

Jak widać gołym okiem, produkcja świeżego soku w domowym zaciszu jest mniej więcej dwa razy droższa od zakupu soku z kartonu, nie licząc kosztów związanych z zakupem wyciskarki oraz czasem produkcji (wyciśnięcie litra soku zajęło mi 8 minut).

SONY DSC

Jednak tak jak wspomniałem, chcę Was zachęcić do wytwarzania świeżego soku, a nie kupowania gotowca z koncentratu czy ogólnie pakowanego w karton.

Gdy kupujecie sok w kartonie, macie cały litr i musicie, a raczej powinniście sprawdzać z czego został wyprodukowany, ile ma kalorii i jak dużo cukru się w nim zjaduje. Oczywiście można kupić mniejsze butelki/kartony i olać to całe śledzctwo, ale im mniejsza pojemność, tym cena za litr zazwyczaj rośnie, a my chcemy być oszczędni i zdrowi przede wszystkim.

Zatem patrząc na to z drugiej strony, z zakupionych pomarańczy wyciskam sok wtedy, gdy mam na niego ochotę i taką ilość jakiej potrzebuję. Nie jestem zmuszony otwierać całego kartonika i nic mi się nie marnuje. Mam wybór, jestem wolny. No i co najważniejsze, wiem, co piję, ponieważ robię to sam.

Wy również wyciskacie sok, czy kupujecie gotowy w kartonie?

SONY DSC
*Powyższe ceny mogą różnić się od tych obecnych na stronie. Dane pochodzą z dnia 15.12.2014 roku i są tylko danymi poglądowymi na potrzeby tego wpisu.

  • Sylwester

    Wyciskarka niekoniecznie musi być mechaniczna i droga. Ja korzystam z plastikowej, można kupić pewnie za kilka złotych. I mycie też stosunkowo proste.

    • Edwin Zasada

      Jasne, kto co lubi i na co kogo stać. Nikt nie mówi, że ma być to Ferrari wśród wyciskarek. 🙂 Ważne, aby robić sok samodzielnie – wtedy smakuje podwójnie dobrze. 😉

      • Sylwester

        Ja nie przepadam za sokiem, córce robię. Sam wolę wodę 😉

        • Edwin Zasada

          I za to plus dla Ciebie, że robisz go dziecku, a nie kupujesz. Uczysz ją w ten sposób zdecydowanie lepszych nawyków. Co do wody, oczywiście też ją pijam i polubiłem od kiedy jestem na diecie. Jednak jedna, maks dwie szklanki soku dziennie nie zaszkodzą, a wręcz przeciwnie.

  • Sylwester

    Jeszcze mały pomysł dla rodziców – jeśli Wasze dziecko uważa, że sok z pomarańczy jest zbyt „ostry” to dodajcie jedną mandarynkę 😉

    • Edwin Zasada

      No tak, tzw. młodsza siostra pomarańczy jest zdecydowanie słodsza. Tego tricku nie znałem. 🙂

  • Magda

    Uwielbiam domowe soki :)W tych kartonowych czuję przede wszystkim smak cukru. Kilka lat temu uczuliłam się na konserwant soku pomarańczowego, tylko po prawdziwym, domowym soku nie miałam dolegliwości. Więc bez żalu pożegnałam się z kupnymi sokami i wyciskam w domu swoje 🙂 Działam starą szklaną wyciskarką i niedrogą sokowirówką. Z moim „procesem produkcyjnym” doszłam już niemalże do perfekcji, wiec robienie soków przestało być żmudną pracą 🙂 Najczęściej robię w sokowirówce litr soku z jabłek i litr z marchwi, a potem mogę je pić same lub mieszać w dowolnych proporcjach 🙂 Pycha 🙂

    • Edwin Zasada

      I tym przypadkowym sposobem jesteś wolna od konserwantów i innych dodatkowych składników umieszczanych w sokach. PS. Sokowirówki się jeszcze nie dorobiłem, ale robię często smoothie różnego rodzaju.

      • Magda

        Ja jeszcze smoothie nie próbowałam, chociaż mam ogromną ochotę 🙂 A sokowirówkę polecam. Za 100-150 zł można mieć przyzwoity model, który posłuży dobre kilka lat. A smak prawdziwego soku marchwiowego, a nie dziwnego produktu sokopodobnego, jaki można znaleźć na sklepowych półkach, jest moim zdaniem wart tych pieniędzy 🙂

        • Edwin Zasada

          Tylko do tych świeżych smaków też trzeba się przyzwyczaić. Gdy człowiek „całe życie” spożywa produkty przetworzone lub wspomagane to naturalne rzeczy mogą nie do końca na początku smakować. 🙂

          • Edwin Zasada

            PS. a smoothie bardzo polecam, znajdziesz na blogu kilka sprawdzonych przepisów. 🙂

          • Magda

            Mam właśnie ochotę na kilka przepisów z Twojego bloga 🙂 Na pewno dam znać, jak spróbuję 🙂
            A co do naturalnych smaków, to rzeczywiście tak jest. Nadal nie mogę się przyzwyczaić do smaku domowego jogurtu. W sumie jest pyszny, ale jakiś inny 🙂 A przy sokach odczułam ulgę 🙂 Bo wreszcie mi smakowały 🙂

  • Tylko jeszcze kwestia kupienia dobrych poarańczy, bo te z supermarketów są przesiąknięte wszystim co dla nas niezdrowe ;D Tzn ostatnio się naczytałam na ten temat i mi się odechcialo ^^’

    • Edwin Zasada

      Idąc tym tropem powietrze również nie jest dla nas nie zdrowe, szczególnie to w mieście gdzie jest pełno spalin. 😉 Nie dajmy się zwariować i wybierajmy mniejsze zło oraz dobre jakościowo produkty. PS. Nie chciałem wskazywać cen warzywniaka, bo każdy jest inny jak i oferowane produkty wraz z ceną. Za to supermarkety mają w miarę podobne ceny i dużą dostępność w kraju. 🙂

      • jasne jasne, tylko że cytrusy nie są nam niezbędne do przeżycia ;D ale co ja tam gadam, cytryny wcinam non stop i jeszcze żyję ^^’ YOLO! 😉

        • Edwin Zasada

          Jasne, że nie są nam potrzebne do życia. Jednak posłużyłem się ich przykładem ponieważ sok pomarańczowy jest tym najczęściej wybieranym przez konsumentów. Jest to związane z reklamami, filmami czy serialami gdzie widzimy obok płatków śniadaniowych szklankę soku… właśnie pomarańczowego. Oczywiście mój tekst można przełożyć na dowolny inny smak, tylko obliczenia trzeba zrobić stosowne. 😉

  • Marika

    Mała uwaga: pomarańcze nie zawierają wapna, tylko wapń – to dwie różne rzeczy 😉 I nie zgodzę się z tym, że szklanka soku owocowego przed kolacją, lub w ogóle same owoce w drugiej połowie dnia to dobry pomysł. Owoce o tej porze już się nie trawią i zalegają nam w przewodzie pokarmowym, fermentując. A to może się przyczynić do zakłócenia procesów zachodzących w naszym organizmie i sprawić, że sen nie spełni swojej regenerującej roli. A co do soków gotowych, kupionych w sklepie…osobiście uważam, że zdrowe są tylko te jednodniowe, reszta z reguły ma konserwanty, nie wspominając już o cukrze, bądź innych sztucznych słodzikach. Sokowirówka to super pomysł, gdyby tylko jeszcze sama się myła. 😉

    • Edwin Zasada

      Marika, zależy o której jesz kolację. Ja np. najpóźniej jem ją o godzinie 19:00, a kładę się spać znacznie później (22:00/23:00) dzięki czemu organizm ma jeszcze szansę strawić to co zjadłem przed snem. Co innego gdy kolacja nam wpada np. o 21:00. Co do soków jednodniowych to pełna zgoda, jednak nie brałem ich w swoim wyliczeniu po uwagę ponieważ są zazwyczaj w mniejszych butelkach i rzadziej cały czas wybierane przez konsumentów – niestety. PS. Jak znajdziesz taką samo myjącą się sokowirówkę, blender, mikser etc. daj znać. Jestem zainteresowany. 😉

      • Marika

        Z tego co mi wiadomo to jedzenie owoców ( w tym picie soków owocowych ) jest niewskazane w godzinach popołudniowych, nawet jeśli ostatni posiłek spożywa się o 19:00 ( ja też tak robię ). Trawienie jest różne o każdej porze dnia, trzeba mieć to na uwadze 😉 Ja owoce zazwyczaj jem tylko rano: I/II śniadanie.

        • Edwin Zasada

          Sprawdzę kwestię tego trawienia, ale owoce ewentualnie nie są wskazane popołudniu ze względu na węglowodany. Jednak gdy ktoś chociaż ciut trenuje nie musi się ich obawiać w racjonalnych dawkach. 🙂

          • Marika

            Ok, daj znać czego się dowiedziałeś 🙂

  • Szklanka soku to dwie pomarańcze. Dwie pomarańcze to już ponad 200 kcal. Szklanka soku na noc (!) to kolejne 200 kcal ekstra do kolacji. Trochę sporo.

    A przy wyciskaniu pomarańczy traci się sporo błonnika z miąższu. Dlatego lepiej jest zjeść po jednej, zamiast wypić.

    Tutaj Scooby, kopalnia dobrych rad na temat fitnessu, pisze o tym więcej – http://scoobysworkshop.com/lose-fat-the-easy-way/

  • No i samemu robiony sok jest surowy i w przeciwieństwie do tych z kartonu ma mnóstwo enzymów. Druga rzecz, że soki w kartonie robi się z najgorszych owocow, często nadplesniałych, przez co kupne soki owocowe mają bardzo duze ilości mytotoksyn, raktworczych pleśni.

  • Emjot

    A co byś powiedział na soki nie z koncentratu, takie 100% owoców bez dodatku cukru (ciężko o takie ale np w UK to norma)?