Czerwiec 23

Biegając pomagam sobie i innym – 3 sprawdzone metody

By Edwin Zasada In Nowe życie

Mówi się, że biegacze to sekta, a ten sport wraz z jego popularyzacją został wykorzystany przez biznes do reklamowania różnych produktów i usług. Ubrania, ubezpieczenia, lokaty bankowe, suplementy diety, smartfony – cała masa tego, jednak nikogo to dziwić nie powinno. Skoro coś jest modne, wiadomo, że prędzej czy później stanie się trybikiem w machinie reklamowej. 

Jednak należy w tym wszystkim upatrywać pozytywów i właśnie o nich chciałem dziś porozmawiać.

Biegając macie szansę pomóc sobie oraz innym. To pierwsze wydaje się proste, ponieważ poprzez bieganie poprawiamy swoją sylwetkę, kondycję i samopoczucie. Z resztą co ja Wam będę tłumaczyć, dobrze o tym wiecie. Natomiast jak biegając można pomagać innym? Poniżej znajdziecie kilka przykładów.

Biegnę dla Mateusza, Kasi, Krzysia czy Zosi…

Na wielu biegach w całej Polsce można spotkać wolontariuszy PKO BP. Wystarczy, że podacie im podstawowe dane osobowe oraz podpiszecie się na liście, a wesprzecie w ten sposób konkretną osobę. To nic nie kosztuje, a może pomóc. W zamian wolontariusze przekażą Wam plakietkę na plecy albo opaskę. Fajnie jest to zabrać ze sobą na start i propagować wśród innych.

biegam dla PKO BP

W ten sposób np. we Wrocławiu podczas ostatniego półmaratonu udało się zebrać 20 tys. złotych na zagraniczne leczenie Mateusza. To świetne uczucie wiedzieć, że można było się do tego przyczynić.

Nie zawsze medal jest najważniejszy

W całej Polsce odbywa się coraz więcej imprez biegowych, których celem jest niesienie pomocy. Zaczynając już od stycznia i biegu Policz się z Cukrzycą, przez takie starty jak charytatywny marszobieg przy Orlen Maratonie, po Business Run.

Warto w tych startach uczestniczyć, nawet jeżeli macie biec treningowo. Nie trzeba się ścigać, tutaj najważniejszy jest fakt, że pieniądze z zakupu pakietu startowego trafiają na szczytny cel.

Pamiętam jak w ubiegłym roku podczas Warszawa Business Run udało się zebrać pieniądze na protezę nogi dla młodego chłopaka. Fajnie było zobaczyć jego radość i usłyszeć symboliczne „dziękuję”.

Charytatywność w imię marketingu

Jako przykład takiej akcji przychodzi mi do głowy to co robi marka New Balance i Fundacja Spartanie Dzieciom. Jakiś czas temu zbierali fundusze na pomoc dzieciakom przy wsparciu Maffashion. Fani blogerki dostawali 10% rabatu na zakup dowolnych butów z kolekcji, a marka dodatkowo przekazywała na konto fundacji kolejne 10% z wygenerowanego obrotu. To oczywiście tylko jedna z inicjatyw organizowanych przez tę fundację. W ubiegłym roku producent wody Żywiec Zdrój wspólnie ze Spartanie Dzieciom zorganizował Bieg Serca.

Kolejnym przykładem marki okołosportowej, zaangażowanej w niesienie pomocy jest producent napojów izotonicznych Oshee. Na półkach sklepowych możecie znaleźć specjalne butelki. Producent oddaje 5% z każdej sprzedanej butelki na rzecz fundacji.

Fundacja Rak&Roll również bierze udział w akcji Biegam Dobrze, organizowanej przy okazji 37. PZU Maratonu Warszawskiego. Zamiast drogą tradycyjną pakiet możecie nabyć charytatywnie – więcej info tutaj.

Dodatkowo mamy takie akcje jak Pomoc Mierzona Kilometrami od T-mobile, gdzie wystarczy podpiąć się do rywalizacji na Endomondo i stukać kilometry, a fundacja przekaże spore środki na pomoc potrzebującym.

Ogólnie platforma jaką jest Endomondo i publikowane tam rywalizacje to często miejsce, gdzie można znaleźć fajne akcje charytatywne, a bariera wejścia jest zerowa. Wystarczy często jeden klik.

Także biegając macie szansę na wiele sposobów pomóc innym. W czasach, gdy każdy żyje w pośpiechu, warto się na chwilkę zatrzymać, zastanowić i rozejrzeć czy przypadkiem prostym gestem, z którego często sami będziemy mieć korzyść, nie możemy pomóc innym.

Polecam – to daje dużo radości w życiu.

Spodobał Ci się wpis – daj lajka!

  • Gabriel Matwiejczyk

    Pożyczyłem i fotę i temat ale w dobrej sprawie :)

    Dzięki za inspirację!

    http://runyourlife.pl/biegiem-pomagaj/

  • Hmmm…. nie wiedziała, że można tak biec a biegłam wielokrotnie na imprezach PKO. Oczywiście w charytatywnych imprezach tak ale szkoda, że nie wiedziałam, że mogę biec dla kogoś.

  • Krystian Fiedoruk

    Dokładnie to powinniśmy sobie w końcu uświadomić! Jeżeli coś jest na tyle popularne, że zrzesza w jednym miejscu tysiące ludzi, to korporacje są skłonne wyłożyć MILIONY, aby ich marka się tam pojawiła. Nie ma tutaj sensu się obruszać, czy wytykać nieczyste zagrania. Nic to nie da! Takie są obecne zasady gry. Należy wykorzystać ten fakt na naszą korzyść i wynegocjować od sponsora właśnie dodatkowe środki, które później zostaną przekazane najbardziej potrzebującym.

    krystian z jakprowadziclepszezycie.pl

  • Jeżeli już stosuje się jakies strategie marketingowe, to czemu by nie pomóc przy okazji potrzebującym. Jestem całym sobą za taki mi akcjami :)